Od 10 do 14 szkoła. Na chemii 4 ze sprawdzianu, a na matmie 2 z odpowiedzi. Nie rozumiem matematyki. Po co ona została wymyślona ?! W domu byłam około 15, bo byłam jeszcze, po Amy w przedszkolu. Mama do 19 w pracy, a ja sama z Amy, bo braciszek u dziadka. Posprzątałam w domu, ugotowałam Amy obiad i odrobiłam lekcje.
Opowiem wam co stało się w niedzielę. Wracałam od koleżanki i przy okazji wstąpiłam do sklepu, bo mama napisała, żebym kupiła jabłka, banany, pomarańcze, mandarynki i truskawki, żeby zrobić sałatkę owocową ( mniam <3 ) i spotkałam tego faceta, co wtedy za mną szedł ! Po tylu miesiącach znowu... Kupiłam i pobiegłam do domu. Po drodze się przewróciłam i mam całe kolana zdarte... Nic mamie nie mówiłam, ale cały czas zastanawiam się kto to jest, spojrzał na nie wielkimi oczami... Kogoś mi przypominał, ale nie wiem kogo... Mam nadzieję, że się dowiem, bo strasznie mi na tym zależy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz