Dzieciaki pędem ruszyły, a ja powlokłam się i markotnie usiadłam. Na obiad była zupa pomidorowa. Siedzieliśmy w ciszy, tylko co jakiś czas Amy coś krzyknęła lub Ben coś zrzucił. Po obiedzie pozmywałam naczynia, chociaż robi to zawsze mama, teraz ja kazałam jej się położyć i odpocząć. Mama pocałowała mnie w czoło , mocno przytuliła i powiedziała " kocham cię Caroline ... ". Po umyciu i wytarciu naczyń poszłam do pokoju, zamknęłam drzwi, otworzyłam torbę z książkami i zaczęłam odrabiać lekcje. Po dwóch godzinach miałam wszystko odrobione, byłam nauczona do odpowiedzi i spakowana. Mama powiedziała, że wychodzi szukać jakiejś pracy, nawet na pół etatu i kazała mi się zająć rodzeństwem. Oczywiście się zgodziłam , bo co innego mogłam odpowiedzieć ? ... Amy , Ben i ja bawiliśmy się w chowanego. Po kilku godzinach wróciła mama. Była smutna.
- I jak poszło ? Znalazłaś coś ? - zapytałam
- Niestety nie ...
Amy i Ben nie wiedzieli nic o bezrobociu mamy i byli cały czas uśmiechnięci , chcieli się bawić z mamą , ale mama poszła do salonu , zamknęła drzwi i zaczęła płakać.
- ćo jet mamie ? - spytała Amy
- Mama się ... źle czuje, tak głowa ją bardzo boli . Nie przeszkadzajmy jej - musiałam skłamać, bo nie powiedziałabym im prawdy.
Spojrzałam na zegarek, była 19:16. Wzięłam maluchy na ręce i poszłam z nimi do łazienki je umyć. Nalałam im wody do wanny i je tam wsadziłam, Na początku dzieciaki miały czas się trochę pobawić. W tym czasie ja poszłam zajrzeć , co słychać u mamy. Otworzyłam po cichu drzwi. Mama spała. Weszłam, wzięłam koc i ją okryłam , żeby nie zmarzła. Zamknęłam drzwi i poszłam dalej myć rodzeństwo. Po umyciu, położyłam je do łóżka i zaczęłam czytać im bajkę. Szybko usnęły. W tym czasie ja, poszłam się umyć i zjeść płatki z mlekiem. W łóżku byłam około 22. Zaczęłam rysować ... Byłam w swoim świecie , ja, kartka i ołówek ... Zadzwonił budzik ... okazało się, że usnęłam, rysując ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz