sobota, 17 listopada 2012

tajemniczy osobnik

5 listopada , poniedziałek , zaczyna się nowy tydzień nauki . hura .... lekcje od 8:00 do 16:05 , ostatnia lekcja Chemia  ... Ale zaraz, zaraz . Lekcje do 17:00 , bo jeszcze próba.  Wychodzę ze szkoły , a tu już ciemno. Trudno . . . Droga ze szkoły autobusem zajmuje mi 30 min . Idę na przystanek , patrze , a tam już autobus jedzie. Zaczęłam biec , ale nie zdążyłam ... Pomyślałam , że poczekam na następny , ale on dopiero za godzinę.
- Świetnie - mruknęłam
Usiadłam na przystanku na ławce , odwróciłam się kawałek za mną stał mężczyzna i szybko odwrócił wzrok gdy ja się odwróciłam , dziwne ... Trochę się wystraszyłam , a do autobusu pozostało jeszcze 50 min.
- Trudno , idę na pieszo - pomyślałam , wstałam i poszłam. Po 10 minutach odwróciłam się , a on szedł za mną .... Zaczęłam biec , on również. Wystraszyłam się totalnie , wbiegłam do jakiegoś sklepu i schowałam się, po chwili podeszła do mnie właścicielka :
- Hej , słońce. Coś się stało , że się tak ukrywasz ? - spytała
- Tak , jakiś mężczyzna mnie goni ...
Wszedł do sklepu ...
- To właśnie on ... - powiedziałam i zaczęłam płakać
- Chodź - wzięła mnie za rękę i potajemnie zaprowadziła na zaplecze.
Podeszła do mężczyzny i spytała :
- Dobry wieczór , w czymś pomóc ?
- Czy nie widziała pani , dziewczyny w wieku 16 lat , brązowych włosach i brązowych oczach ? - zapytał
Wszystko słyszałam , bo drzwi były uchylone . SKĄD ON MNIE TAK DOBRZE ZNA !? Przecież nie widział moich oczy , bo było ciemno , a ja cały czas byłam do niego tyłem .
- Nie , nie widziałam - odpowiedziała
- Ale ona tu wbiegała ! - krzyknął
- Proszę nie unosić głosu ! Bo zadzwonię na policje ! Może wbiegła do sklepu obok. Proszę stąd natychmiast wyjść !
- Dobrze, przepraszam . Dobranoc.
Wyszedł on , wyszłam ja.
Właścicielka sklepu spytała czy go znam , ja odpowiedziałam , że nie. Przytuliła mnie i powiedziała, że odwiezie mnie do domu.
W domu byłam około 19.

1 komentarz: